Mart 3, 2023

Przygody nauczycielki geografii VI

ile admin

Przygody nauczycielki geografii VI

Jeszcze sprawdze poczte mailowa i ide spac. – Mówila cicho do siebie senna juz nauczycielka geografii. W ostatnim czasie miala duzo zajec, czula sie zmeczona. Nagle przegladajac maile zdziwila sie znaczaco.
– Co!!! -Czego on chce???? – warknela…

Byl to mail od Jarka wraz z zalacznikami. Kobieta nie zastanawiajac sie dluzej kliknela w zalaczniki. Na ekranie uruchomil sie pokaz prezentacji.
– Zrobili to z nia…zrobili??? – Powtarzala kilkakrotnie, dziwiac sie przy tym.
Kilkanascie smialych zdjec, przedstawialo mloda nauczycielke historii, na tylnych siedzeniach w samochodzie.
– Cos takiego…??? I to zaraz na poczatku semestru…??? – Kobieta dziwila sie. Zarazem usmiech zagoscil na jej pieknej twarzy. – Ciekawe co powiedzialby na to jej tatus…jakby sie to wszystko wydalo…Lezac w lózku jeszcze dlugo myslala nad ta sytuacja.

Nastepnego dnia przygladala sie dluzej swojej mlodej kolezance w pokoju nauczycielskim. Chciala do niej podejsc i porozmawiac. Pewnie jest skrepowana i mysli, ze Ci gówniarze wygadali juz wszystko… – myslala.
Rzeczywiscie, mloda kobieta sprawiala wrazenie niesmialej i unikajacej kontaktu. Rozmowie przeszkodzil odglos dzwonka. Panie skierowaly sie do sal lekcyjnych. Nauczycielka geografii miala prowadzic swoja lekcje w malym niezaleznym budynku, zwanym pracownia. Oddzielony byl on od gmachu szkoly 100 metrowym chodnikiem.

– Znowu w tej rzezni…mamrotala biorac klucze z szafki.
Rzeczywiscie budynek byl obskurny, ciemny i pelno w nim bylo zakamarków. Weszla do pracowni. Wszedzie panowal gwar, chaos. Rzesze mlodziezy klebily sie pod stromymi schodami w ciasnym i ciemnym korytarzu.
– Prze…przepraszam!!!! –Przepychajac sie, próbowala przekrzyczec rozgadana mlodziez.

Wtem zapadla ciemnosc, zgasla jedyna lampa w mrocznym korytarzu. Rozlegly sie przekorne piski, wrzaski otaczajacej mlodziezy. Dziewczyny zaczely popiskiwac…
Nagle ona poczula jak jej uda sa uderzane przez meskie biodra…wraz z twardniejacym czlonkiem. Nie widziala za wiele. Cos uciskalo ja na wysokosci lona i piersi. Co najgorsze zorientowala sie iz stoi prawdopodobnie przed jakimis wysokimi uczniami.

– Zapalcie swiatlo, zapalcie swiatlo… – krzyczala.
Nic z tego jej glos milkl w ogólnym gwarze i szamotaninie. Jakies dlonie zaczely penetrowac jej smukle nogi, szybko przemieszczajace sie pod brazowa, dopasowana do figury sukienke. Uniosla sie. Poczula jak dlonie targaja jej posladki. Ktos próbowal jej wlozyc reke w majtki. Nie mogla sie latwo wyswobodzic.

– Puscicie!!!!! Puscicie!!!! Co to jest!!!! Swiatlo!!!! Zapalic…!!!!
Pokrzykiwanie nauczycielki okazywalo sie byc nieskuteczne. Nagle poczula jak kilka dloni szarpie jej snieznobiale, skape majtki…Cienka gumeczka nie wytrzymal i pekla…a majtki zniknely w rozchwytujacych ja dloniach. Po czym buchnela swiatlem lampa…Sukienka opadla na jej zgrabna figure. Zas sama nauczycielka poprawiala ja szybkimi ruchami. Spojrzala dookola siebie, co dziwne nie zobaczyla zadnych podejrzanych twarzy… Natomiast nie czula na sobie bielizny. Niemniej starala sie ukryc zaklopotanie…

-Idziemy do góry, na lekcje – zakomunikowala wszystkim donosnie – rozgladajac sie jeszcze.
Po skonczonej lekcji, przemieszczajac sie do budynku glównego myslala nad calym zdarzeniem. Nagle z zadumy wybil ja odglos przychodzacego sms. To byl jej telefon. Otworzyla wiadomosc tekstowa pochodzaca od nieznanego numeru. Zaczela czytac:
– ,,Jesli chcesz odebrac majtkiJ…to przyjdz na dlugiej przerwie do pracowni, sala 13. Jesli tego nie zrobisz, to powiadomimy naszych kolegów ,ze jestes dzisiaj bez majtek… i zobaczysz jak beda próbowali sami to sprawdzic…buhahaha”.
– Co…oni sobie mysla…- mamrotala do siebie.

Idac korytarzami w szkole, wydawalo sie jej jakby wszystkie oczy byly skierowane na nia. Bylo to nie przyjemne uczucie dla niej. Ponadto byla rozkojarzona podczas kolejnych lekcji. Wychodzac na dluga przerwe z sali poczula jak ktos zlapal ja dlonia za posladki i próbowal uniesc dolna czesc sukienki. Zas po nieudanej próbie zniknal w tlumie uczniów. Postanowila pójsc i wyjasnic sprawe. Szla zdecydowanym krokiem. Pracownia byla pusta. Trzapnely drzwi, skierowala sie stromymi schodami do sali 13. Weszla smialo do sali. Zastala pustke. Przeszla kilka metrów i na lawce zauwazyla kartke z napisem:
– ,,Jak chcesz odzyskac majtki, to zapukaj w te biale drzwi w rogu”.
Zdziwiona rozgladala sie dookola. Podeszla do drzwi, na tablicy w rogu byl napis kreda: ,,Zapukaj trzy razy”.
– To jakis obled!!!! – wykrzyknela. To!!!Wy!!!Tak!!! To, Wy!!! – zaczela krzyczec, po czym uderzyla piescia w drzwi…

Wtem w srodkowej czesci drzwi wypadl okragly, suchy, sklejony kawalek drewna i jakas reka przez powstala dziure wystawila kartke. Zlapala ja i zaczela czytac: ,,Twoim oczom zaraz ukaze sie kutas i zaczniesz go ssac…jesli chcesz odzyskac co swoje”. Nim skonczyla czytac przez dziurke wystawal gladki sprezysty i powoli rosnacy czlonek.

– Nie!!! Myslicie , ze mozecie robic ze mna co chcecie!!! – Krzyczala. Nie dam Wam teraz satysfakcji i skierowala sie w kierunku wyjscia. Drzwi byly zatrzasniete.
– Pani Profesor! – Dobiegl znajomy glos zza drzwi. My mamy czas! Zaraz skonczy sie przerwa… – chcialem tylko zauwazyc, argumentowal chlopak.
Nauczycielka gwaltownym ruchem podeszla do dziury w drzwiach, ukleknela i chwycila mocno opadlego juz czlonka. Myslicie, ze to Wam anonimowosc zapewni, ze nie wiem kim jestescie.. – mamrotala, poruszajac reka rytmicznie.
– Macie chore pomysly!!! Gówniarze!!!- slyszycie.
– Y…yyy! Pani profesor…bo jak mielismy pania naklonic do tego…- mówil zza drzwi Jarek, którego czlonek byl juz w ustach nauczycielki. Nagle chlopak wyjal gwaltownie swojego czlonka z dziury w drzwiach, zas w jego miejsce pojawil sie penis kolegi.
– Chcecie mnie!!! Gówniarze!!!! – To wyjdzcie zza tych drzwi…pokazcie sie.

Uchylily sie drzwi. Krzysiek z Jarkiem paradowali z opuszczonymi spodniami i sterczacymi kutasami przed kleczaca nauczycielka.
– Tylko dwóch Was jest teraz. Tylko dwóch… gdzie macie jeszcze jednego, bo we trzech chyba przelecieliscie te od historii…- stanowczym tonem rozmawiala z uczniami, którzy nic nie mówiac otoczyli ja z dwóch stron.

Nad jej glowa, z lewej i prawej strony, sterczaly dwa czlonki, które dociskali do jej twarzy. Zaczela calowac moszne, czlonki naprezyly sie, poczula jak staja sie twarde i gorace. Na przemian, zaczela rytmicznie obciagac ustami czlonki. Przerwal jej Jarek, podnoszac i gwaltownie popychajac na lawke.

– Musisz sie pospieszyc! – bo to nie jest zakonczenie roku szkolnego – smiali sie dwaj chlopcy. W tym czasie nauczycielka lezala juz na plecach na lawce. Z przodu Jarek pracowal rytmicznie jezykiem nad jej lechtaczka, rozszerzajac jej nogi. Zas z d**giej strony lawki Krzysiek posuwal ja rytmicznie swoim czlonkiem w gardlo. Zabawy oralne przerwal Jarek i zdecydowanymi pchnieciami takze rytmicznie atakowala jej rozszerzona pochwe. Splotla nogi na jego barkach, tak ze czarne szpilki uciskaly go w lopatki przyciskajac go do siebie jeszcze bardziej. Sprawialo jej to wyrazna przyjemnosc bowiem wila sie i mocno dociskala teraz juz jego biodra. Nagle Jarek zlapal ja za rece i podniósl z lawki unoszac gwaltownie. Rytmicznie poruszala sie teraz na stojaco przed nim, bedac twarza w twarz. Chwycil ja mocna za biodra i z impetem zaczal nimi poruszac na swoim czlonku. Krzysiek w tym czasie przybral pozycje na krzesle i czekal az usiadzie na niego okrakiem. Nauczycielka usiadla na jego czlonku, który powoli znikal w jej pochwie. Spiela go udami i zaczela nimi rytmicznie poruszac.

Krzysiek calowal ja w plecy. Rytmiczne ruchy kobiety momentalnie doprowadzily do wytrysku chlopaka. Jego czlonek wyskoczyl z pochwy i zalal sperma gladki brzuch nauczycielki. Snieznobiala sperma splywala na przydepilowana delikatnie cipke. Stojacy przed nimi Jarek poruszajacy swojego czlonka reka zblizyl sie do niej i eksplodowal poteznym wystrzalem na jej piersi. Ostygajaca gesta sperma splywala po brzuchu na lechtaczke kobiety, która rozcierala jakby cala maz po swoim gladkim ciele.

– Ale, majtki to mozemy oddac Pani innym razem – smial sie Krzysiek. – Bo te sa porozdzierane – demonstrowala Jarek.
– To!!! Teraz mi je odkupicie i zwrócicie…oswiadczyla nauczycielka
– Jasne!!! – Pani Profesor my mozemy tak codziennie Pani odkupowac.

Rozlegl sie dzwonek. Cala trójka opuscila w pospiechu, oddzielnie pracownie. Nauczycielka udala sie do pokoju nauczycielskiego, zas chlopcy spóznieni na ostatnie pietro, na zajecia z informatyki. Spóznienie zdenerwowalo nauczyciela, który kazal za kare dwóm chlopakom pójsc do punktu ksero i przyniesc papier do drukarek.

Rozluznieni chlopcy zartujac zeszli na parter, gdzie miescil sie punkt ksero.
– TY! Darek nie wzielismy klucza od ksero. Musimy sie wrócic. – zauwazyl Jarek.
– Poczekaj! Moze ktos bedzie w punkcie kserowal – skonstatowal Darek.
Zblizyli sie do drzwi punktu. Przez przezroczyste drzwi ujrzeli smukle nogi odwróconej tylem kobiety w szarym zakiecie.
– Ooooo! To nasza pani od historii – szeptal Jarek.

Na korytarzu ,mimo iz bylo 10 min. po dzwonku bylo spokojnie. Chlopcy cicho podeszli do drzwi
– Dzien dobry! Witamy piekna pania profesor – zakomunikowali smialo dwaj uczniowie do wyraznie zaklopotanej mlodej nauczycielki.
Przez dluzszy moment panowala cisza.
– Pani Profesor kseruje testy na historie- zauwazyl Jarek zblizajac sie do niej. Po czym chlopcy otoczyli nauczycielke z dwóch stron…- Bardzo Pani nas podnieca!
– Zostawcie mnie…co Wy myslicie, ze ja jestem dziw…
– Nie podnieca to pani…????Tutaj w szkole, przed gabinetem dyrektora. Reka chlopaka powedrowala po smuklych nogach pod spódnice. Docisneli ja we dwóch do kserokopiarki, która ciagle pracowala.
– Nie!!!!- Blagam zostawcie mnie – trwala szarpanina.
Wtem Jarek wyjal swojego czlonka.

– Tak miedzy nami pani profesor – pewnie dociskal nauczycielke chlopak do sciany- zrobi nam pani laske.
Trwaly przekomarzania, az nauczycielka ulegla i poddala sie. Kleczac zaczela poruszac ustami szybko po czlonku Jarka. Chciala jak najszybciej uporac sie z bezczelnymi gówniarzami.

– Niech pani zobaczy, Darek patrzy czy nikt nie idzie…-nie Darek? – Pewny siebie Jarek triumfowal jeczac cichutko z rozkoszy.
– Wszystko zalezy od Pani, kiedy pani skonczy…- podnieca to Pania prawda- usmiechal sie Darek do Jarka.
– Jarek!!!!Jarek!!!!! – Stary!!!! – Stary idzie… – o kurw… ja pierd….

Kobieta podniosla sie szybko, poprawiajajac kartki w podajniku, starala sie zachowywac naturalnie i ukryc zmieszanie. Jarek szybko chowal penisa i zajal sie przekladaniem papieru. Nagle drzwi z impetem otworzyly sie.
– Co tu robicie? –zapytal surowo dyrektor.
– Kserujemy testy – odpowiedziala drzacym glosem nauczycielka. Nadeszla takze nauczycielka informatyki.

No, panie dyrektorze wyslalam ich po papier i nie moge sie doczekac – dogadywala informatyczka.
Cala sytuacja wygladala teraz nadzwyczaj dziwnie, zwlaszcza Jarek z rozsunietym rozporkiem i mloda historyczka z delikatnie rozmazanym makijazem.
– Wyslalam takze chlopców i ja panie dyrektorze po papier – zakomunikowala nadchodzaca wlasnie nauczycielka geografii.
– Dobrze !Dobrze! – Nie róbmy zamieszania z niczego – pokrzykiwala dyrektor. – Do zajec. – Do pracy moi drodzy – rzekl.

Wszyscy zaczeli sie rozchodzic.
– Dziekujemy Pani Profesor – rzekl Jarek w kierunku geograficzki.
– Dobra! Idzcie mi juz stad. – Ja kseruje materialy tu z Pania od historii…rzekla lagodnie…